Stanowisko Przewodniczącego Zarządu Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej (ZGWRP) po debacie sejmowej z 22 października
Debata w Sejmie RP, która odbyła się 22 października i dotyczyła zasady dwukadencyjności w samorządzie, pokazała, że temat ten wciąż budzi wiele emocji i wymaga poważnej, merytorycznej dyskusji. Z ubolewaniem przyjmuję fakt, że w tej debacie nie poświęca się wystarczającej uwagi fundamentalnej kwestii: jeżeli uznajemy dwukadencyjność za właściwe rozwiązanie dla życia publicznego, to powinna ona obowiązywać wszystkich na równych zasadach, a nie być ograniczona wyłącznie do wójtów i burmistrzów.
Trudno zaakceptować sytuację, w której ograniczenia dotyczące możliwości pełnienia funkcji publicznych obejmują jedną grupę osób, podczas gdy przedstawiciele innych szczebli władzy nie podlegają analogicznym zasadom. Takie podejście rodzi uzasadnione pytania o równość, sprawiedliwość i konsekwencję w stanowieniu prawa.
Samorządowcy są najbliżej mieszkańców. To oni na co dzień odpowiadają za rozwój lokalnych wspólnot, realizację inwestycji, funkcjonowanie szkół, dróg i usług publicznych. Mieszkańcy mają możliwość bezpośredniej oceny ich pracy przy urnach wyborczych. Ograniczanie im prawa do ponownego ubiegania się o mandat, przy jednoczesnym pomijaniu podobnych rozwiązań wobec innych osób sprawujących władzę, wymaga szczególnie mocnego i przekonującego uzasadnienia.
Nie chodzi przy tym o obronę interesów konkretnej grupy samorządowców. Chodzi o zasady, na jakich powinno funkcjonować państwo demokratyczne. Jeśli dwukadencyjność ma być rozwiązaniem służącym odnowie życia publicznego, należy uczciwie rozważyć jej zastosowanie wobec wszystkich osób sprawujących odpowiedzialne funkcje publiczne, w tym również parlamentarzystów. Nie powinno być tak, że jedni podlegają ograniczeniom, a inni pozostają poza dyskusją.
Dlatego proponuję, aby o przyszłości zasady dwukadencyjności rozstrzygnęli sami obywatele w ogólnokrajowym referendum, przeprowadzonym podczas najbliższych wyborów parlamentarnych. Byłaby to okazja, by Polacy jednoznacznie wypowiedzieli się, czy chcą wprowadzenia ograniczenia liczby kadencji, a jeśli tak – kogo powinno ono obejmować.
Referendum pozwoliłoby nadać tej sprawie wymiar ogólnospołeczny i zakończyć dyskusję prowadzoną przede wszystkim w gronie polityków. Decyzja o tak istotnych zasadach funkcjonowania demokracji powinna uwzględniać głos obywateli, którzy ostatecznie powierzają swoim przedstawicielom mandat do sprawowania władzy.
Jako Przewodniczący Zarządu ZGWRP uważam, że w tej sprawie potrzebujemy przede wszystkim równego traktowania, uczciwych reguł i poszanowania demokratycznego wyboru mieszkańców. Nie może być zgody na rozwiązania, które nakładają ograniczenia tylko na jedną grupę osób pełniących funkcje publiczne, bez rzetelnej debaty o zasadności podobnych ograniczeń wobec pozostałych.
Jeśli dwukadencyjność ma być zasadą, niech będzie zasadą powszechną. A jeśli ma o niej przesądzić przyszłość polskiej demokracji, oddajmy głos obywatelom. Niech Polacy zdecydują w referendum, czy chcą dwukadencyjności i jak szeroko powinna ona obowiązywać.
To kwestia nie tylko przyszłości samorządu, ale również równości wobec prawa, odpowiedzialności osób sprawujących władzę i zaufania obywateli do demokratycznego państwa.